Opracowywanie opisów pracy

UMEWAP-87 jest metodą przeciętnie złożoną i pracochłonną na tle innych tego typu metod stosowanych w krajach gospodarki rynkowej. Były, i są nadal, stosowane metody mniej i bardziej skomplikowane i pracochłonne44. Niemniej okazało się, że w polskich realiach w wielu firmach (naturalnie, nie wszystkich) – szczególnie w warunkach braku specjalistów i tradycji wartościowania pracy – jest ona zbyt skomplikowana. Potrzeba jej uproszczenia jawiła się więc jako oczywista (zwłaszcza w mniejszych firmach, gdzie brakowało specjalistów).

Szczególne trudności wiązały się z opracowywaniem opisów pracy (wymaganych zresztą dość powszechnie w tego typu metodach). Skoro Czesław Miłosz – w końcu Noblista z dziedziny literatury – narzeka, że składanie zdań to bardzo żmudne zajęcie, nie ma co się dziwić, że ludzie z przedsiębiorstw („nie-Nobliści”) mają z tym ogromne trudności. Tak więc opisy pracy były niemal zbyt ogólnikowo, bez wskazania obciążenia poszczególnymi pracami – chociażby poprzez ujęcie ich w odpowiedniej kolejności, bardzo nieraz nieprecyzyjnie itd. Nic dziwnego, że karty taryfikacyjne z takimi opisami pracy były później naczęściej chowane wstydliwie na dno szaf. Kart tych nie wykorzystywano dalej w polityce personalnej.

Kolejny problem – to wartościowanie warunków pracy. W metodzie UMEWAP-87 wycena warunków pracy wpływała na kategorie zaszeregowania i (w konsekwencji) na wysokość płacy zasadniczej. Ponieważ w przedsiębiorstwach powszechnie płaci się dodatki za warunki szkodliwe, szczególnie uciążliwe i niebezpieczne, w rezultacie płacono za to samo podwójnie: raz w płacy zasadniczej i drugi raz w dodatku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *